7 z 50 zakwestionowanych przez Inspekcję Handlową.
Najnowsza kontrola ujawnia, że część zimowych płynów do spryskiwaczy sprzedawanych w Polsce zawiera niebezpieczne ilości metanolu. Substancja ta nie tylko zagraża zdrowiu kierowców, ale może też niszczyć elementy instalacji spryskiwaczy. Sprawdzamy, które produkty zakwestionowano i jak kupić bezpieczny płyn.
Inspekcja Handlowa zbadała 50 partii płynów i odmrażaczy.
7 produktów przekroczyło normy metanolu.
Trujące płyny do spryskiwaczy wycofano ze sprzedaży, ale warto uważać przy zakupie.
Zimą płyn do spryskiwaczy jest jednym z najczęściej używanych preparatów w aucie, a wielu kierowców kupuje go niemal automatycznie, nie analizując składu. Tymczasem część dostępnych na rynku produktów może być niebezpieczna. Kluczowym problemem okazał się nadmiar metanolu – substancji toksycznej, której zawartość w zimowych płynach nie powinna przekraczać 0,6%. Aby sprawdzić, czy producenci przestrzegają tych wymogów, Inspekcja Handlowa (IH) pod nadzorem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeprowadziła szczegółową kontrolę 50 partii płynów do spryskiwaczy dostępnych w polskich sklepach.

Trujące płyny do spryskiwaczy – jak przebiegała kontrola?
W 2025 r. Inspekcja Handlowa przeprowadziła ogólnopolską kontrolę płynów do spryskiwaczy i odmrażaczy. Próbki pobierano w sklepach detalicznych i hurtowniach, a następnie badano je w laboratoriach pod kątem zawartości metanolu. Kryterium było jednoznaczne – zgodnie z przepisami stężenie metanolu nie może przekraczać 0,6%.
Dlaczego to tak ważne? Metanol może powodować podrażnienia dróg oddechowych i oczu, a przy długotrwałym wdychaniu oparów stanowi realne zagrożenie dla zdrowia. Dodatkowo wysokie stężenia metanolu mogą przyspieszać degradację uszczelek i przewodów w instalacji spryskiwaczy. IH zbadała 26 partii zimowych płynów do spryskiwaczy, 20 partii odmrażaczy i 4 partie koncentratu zimowego płynu.
Trujące płyny do spryskiwaczy – tych produktów unikaj
Wyniki okazały się niepokojące, aż 14% badanych produktów mogło stanowić zagrożenie dla zdrowia kierowców. W sześciu płynach poziom metanolu był powyżej 3%, czyli wielokrotnie wyższy od dopuszczalnego limitu 0,6%. Laboratorium UOKiK nie oznaczało już dokładnej wartości, bo wynik wykraczał poza zakres stosowanej metody badawczej – skala przekroczeń była tak duża, że wymagałaby innych, bardziej zaawansowanych analiz. Na liście zakwestionowanych produktów znalazły się:
koncentrat zimowego płynu CARBLIX -30°C (1 l)
ELPRO -22°C (5 l)
płyn VIV Damet (5 l)
odmrażacz MULLRODE -40°C (500 ml)
OPTIX T -22°C (5 l)
zimowy płyn SPEEDCAR nano technology -22°C (5 l)
Dodatkowo jeden produkt – TOPSELLER -20°C (4 l) – zawierał metanol nieznacznie powyżej normy. Badania wykazały stężenie od 0,617% do 0,69%, co również narusza obowiązujące przepisy.
Płyny znikają ze sklepów, ale problem pozostaje
Po kontroli wydano decyzje zobowiązujące część przedsiębiorców do zwrotu kosztów badań, a informacje o nieprawidłowościach przekazano do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Większość producentów i dystrybutorów podjęła działania naprawcze, w tym wycofanie zakwestionowanych produktów ze sprzedaży, co oznacza, że powinny one stopniowo znikać ze sklepowych półek.
Część takich płynów trafiła jednak wcześniej do kierowców. Jeśli ktoś kupił produkt z tej listy, warto rozważyć zaprzestanie jego używania i wymianę na preparat o pewnym składzie.
Trujące płyny do spryskiwaczy – jak kupić bezpieczne?
Przy wyborze płynu do spryskiwaczy liczy się nie tylko cena, ale przede wszystkim skład. Najbezpieczniej wybierać preparaty oparte na izopropanolu, a unikać tych z metanolem, który jest toksyczny i może szkodzić zdrowiu kierowcy oraz pasażerów.
Ważna jest też temperatura zamarzania – na polskie warunki najlepiej sięgać po płyny oznaczone -20°C lub -30°C, bo słabsze produkty często zamarzają już przy pierwszych mrozach. Warto szukać w składzie substancji smarujących, takich jak gliceryna lub glikol propylenowy, które chronią wycieraczki i poprawiają jakość pracy na szybie. Zdecydowanie należy unikać glikolu etylenowego, ponieważ jest toksyczny.
Przed zakupem zawsze trzeba sprawdzić etykietę. Na opakowaniu powinny być pełne dane producenta lub importera, a samo opakowanie musi być szczelne i ergonomiczne w użyciu. Lepiej omijać płyny podejrzanie tanie, bez czytelnego składu lub z niejasnym pochodzeniem – takie produkty częściej trafiają na listy zakwestionowanych przez Inspekcję Handlową. Świadomy wybór płynu to nie tylko ochrona auta, ale przede wszystkim zdrowia.
Autor: OTOMOTO.PL