Jak rozpoznać, że zapchał się filtr cząstek stałych, ile trwa wypalanie i jak wymusić je podczas jazdy lub postoju.
O tym, kiedy rozpocznie się proces aktywnego dopalania sadzy, decyduje nie kierowca, lecz elektronika sterująca. No chyba że chodzi o dopalanie w trybie serwisowym. Aby dopalanie mogło w ogóle wystartować, muszą być spełnione konkretne warunki.
Zapalona kontrolka DPF zazwyczaj oznacza to, że sterownik podjął już kilka prób regeneracji filtra, ale – z jakiegoś powodu – procesu nie dało się zostać przeprowadzić do końca.
Filtr cząstek stałych w silniku Diesla (DPF, FAP) odpowiada za zatrzymywanie sadzy i innych cząstek stałych powstających w procesie spalania oleju napędowego. Co zrozumiałe, wraz z biegiem czasu i z upływem przejechanych kilometrów ilość zgromadzonej sadzy stopniowo rośnie. To prowadzi do ograniczenia przepływu spalin – jak się domyślacie, nie jest zjawisko szczególnie pożądane. Aktywne wypalanie filtra DPF polega na kontrolowanym podniesieniu temperatury spalin do poziomu, przy którym nagromadzona sadza ulega spaleniu i przekształceniu w popiół. Dzięki temu filtr odzyskuje drożność i może dalej spełniać swoją funkcję. Tylko tyle i aż tyle.
Regularne wypalanie filtra cząstek stałych pozwala uniknąć wielu poważnych problemów. Czyli np. spadku mocy silnika, zwiększonego zużycia paliwa, zapalania się kontrolek. Tak przynajmniej mówi (piękna) teoria. A praktyka? Cóż, należy przede wszystkim pamiętać o tym, że aby proces aktywnego dopalania (odróżniamy też tzw. pasywne – patrz niżej) mógł w ogóle wystartować, musi być spełnionych kilka ważnych warunków (np. odpowiednia temperatura silnika, zazwyczaj potrzeba też wystarczająco dużo paliwa w baku).
Poza tym całym procesem steruje elektronika, a kierowca może jedynie pomóc stworzyć optymalne warunki do uruchomienia procesu dopalania sadzy. No chyba że auto trafi do warsztatu, gdzie zostanie zainicjowane wypalanie DPF-a w trybie serwisowym.
No i jeszcze jedno – otóż proces wypalania usuwa jedynie nagromadzoną sadzę. Popioły powstające w wyniku utleniania sadzy pozostają w filtrze, co z czasem oznacza konieczność jego czyszczenia („prania”). Lub wymianę na element fabrycznie nowy. Albo regenerowany.
Kiedy należy wypalać DPF?
Konieczność wypalania DPF-a pojawia się w momencie, gdy sterownik silnika wykryje nadmierne zapełnienie filtra sadzą. Elektronika czerpie dane z czujników ciśnienia umieszczonych „przed” i „za” filtrem.
Pewien problem polega na tym, że proces aktywnego dopalania zazwyczaj nie jest w żaden sposób sygnalizowany. Wprawne ucho wychwyci np. nieco inny dźwięk silnika, czujne oko zwróci uwagę na podniesione spalanie chwilowe i zwiększone obroty biegu jałowego.
Często centralka sterująca uruchamia też dmuchawę silnika i włącza dodatkowe odbiorniki prądu (np. grzanie lusterek i tylnej szyby) – chodzi o to, by w jak najprostszy sposób dodatkowo „obciążyć” silnik. Co z kolei ułatwia osiągnięcie wysokiej temperatury spalin.
Uwaga: w tzw. mokrych filtrach sadzy – tu aktywna regeneracja zachodzi przy udziale płynu katalitycznego – temperatura aktywnego dopalania zazwyczaj jest niższa (ok. 300-350 stopni Celsjusza) niż w tzw. suchych filtrach (nawet 600-700 stopni!). To z kolei sprawia, że auta z mokrym filtrem teoretycznie lepiej radzą sobie z eksploatacją miejską, niż te wyposażone w suchy DPF.
Jeśli chodzi o suche filtry, to do częstego inicjowania procesu aktywnego dopalania dochodzi przede wszystkim w wozach użytkowanych w ruchu miejskim i na krótkich dystansach. Powód jest dość prosty. Otóż w takim wypadku spaliny nie osiągają temperatury pozwalającej na tzw. pasywne dopalanie sadzy, a aktywna jest utrudniona ze względu na względnie niskie obciążenie silnika.
Uwaga: pasywna regeneracja zachodzi tym sprawniej, im bliżej silnika znajduje się filtr sadzy. No i dlatego w nowoczesnych konstrukcjach DPF umieszcza się zaraz za kolektorem ssącym – DPF-y pierwszej generacji często umieszczano pod autem. Co z kolei pasywnej regeneracji nie służyło jakoś wybitnie, bo im dalej od silnika, tym niższa temperatura spalin. Koło się zamyka.
Po czym poznać, że DPF jest zapchany?
Zapchany filtr DPF daje objawy, które nie zawsze są jednoznaczne, ponieważ mogą przypominać inne usterki silnika. Najczęściej kierowcy zauważają spadek mocy, pogorszenie dynamiki jazdy, ospałą reakcję na pedał gazu oraz znaczący wzrost spalania.
Uwaga – ważne. Zapalenie się kontrolki DPF na zegarach zazwyczaj oznacza, że elektronika podjęła już kilka prób wypalania filtra, ale – z różnych powodów (np. niesprzyjające warunki jazdy, wyłącznie silnika) proces nie mógł zostać przeprowadzony poprawnie.
Jak wymusić wypalanie DPF?
Tak jak wspomniałem wyżej, w nowoczesnych samochodach wypalanie DPF jest procesem w pełni automatycznym. Kierowca nie uruchamia go ręcznie, lecz może stworzyć warunki umożliwiające rozpoczęcie regeneracji. Najczęściej polega to na dłuższej jeździe przy stabilnych, nieco podwyższonych obrotach. Czyli np. na drodze krajowej lub ekspresowej/autostradzie. Filtry mokre czasami potrafią dopalić sadzę także podczas jazdy miejskiej. Suche radzą sobie z tym znacznie gorzej.
W sytuacji gdy aktywna regeneracja inicjowana podczas jazdy nie przynosi efektów, możliwe jest wymuszenie wypalenia filtra w warunkach serwisowych. Czyli przy użyciu komputera diagnostycznego. Jest to jednak proces na tyle obciążający, że – w teorii – należałoby po jego zakończeniu wymienić także olej silnikowy (!).
Jak wypalić DPF podczas jazdy?
Najbardziej naturalnym i jednocześnie najbezpieczniejszym sposobem wypalania filtra DPF jest utrzymywanie stałej prędkości oraz nieco podwyższonych obrotów silnika. To z klei powinno umożliwić elektronice sterującej uzyskanie temperatury spalin umożliwiającej skuteczne usunięcie nagromadzonej sadzy (w suchym DPF-ie zazwyczaj – 600-700 stopni Celsjusza).
No i jeszcze jedna kwestia: otóż podczas wypalania sadzy bardzo ważne jest to, aby nie wyłączać silnika. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Po pierwsze, nie zawsze wiadomo, kiedy filtr się „dopala”. Po drugie, są sytuacje awaryjne, w których silnik musimy wyłączyć. I już, nie ma zmiłuj się.
Jak sobie radzić? Niektórzy kierowcy instalują np. dodatkową diodę, która włącza się np. wtedy, gdy działa też podgrzewanie lusterek. A samoczynne włączenie podgrzewania lusterek i innych odbiorników prądu (dodatkowe obciążenie silnika) to często znak, że proces aktywnej regeneracji DPF właśnie wystartował. Najprościej jednak zawsze obserwować chwilowe spalanie i obroty biegu jałowego – jeśli jedno i drugie jest podniesione, to wiedz, że coś się dzieje.
Jak wypalić DPF na postoju?
Wypalanie DPF na postoju zazwyczaj odbywa się w trybie serwisowym. Proces ten polega na długotrwałej pracy silnika na podwyższonych obrotach, co z kolei prowadzi do gwałtownego wzrostu temperatury w układzie wydechowym.
W teorii możliwe jest też dokończenie dopalania rozpoczętego w trakcie jazdy nawet wtedy, gdy samochód się zatrzyma. Ale znów – to niewskazany (wysoka temperatura) i dość długi proces.
Ile trwa wypalanie DPF?
Czas wypalania filtra DPF zależy przede wszystkim od stopnia jego zapełnienia sadzą oraz od warunków, w jakich odbywa się regeneracja. W większości przypadków proces trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, pod warunkiem zachowania odpowiednich parametrów pracy silnika.
Ile trwa wypalanie DPF podczas jazdy?
Podczas jazdy wypalanie DPF trwa zazwyczaj od około 10 do 30 minut. Kluczowe znaczenie ma utrzymanie stałej prędkości oraz obrotów silnika, które pozwalają na osiągnięcie i utrzymanie wysokiej temperatury spalin.
Ile trwa wypalanie DPF na postoju?
Wypalanie filtra DPF na postoju trwa z reguły znacznie dłużej. W przypadku mocno zapchanego filtra proces może się wydłużyć lub nie przynieść oczekiwanych rezultatów, co ostatecznie prowadzi do konieczności profesjonalnej regeneracji.
Jak często należy wypalać DPF?
Nie istnieje jeden uniwersalny interwał określający, co ile kilometrów elektronika sterująca uruchomi proces wypalania filtra DPF. Częstotliwość cykli regeneracji zależy od stylu jazdy, rodzaju pokonywanych tras, stanu technicznego silnika (np. wtryskiwacze, osprzęt) oraz konstrukcji samego filtra. W samochodach użytkowanych głównie w mieście wypalanie może być konieczne nawet co 150-250 km, podczas gdy w autach eksploatowanych w trasie może to być nawet 700-1000 km.
Autor: OTOMOTO.PL